Wywiad w programie dlaCiebietv-5 na 100 dni

Górnik to brzmi dumnie.
Wywiad z posłem Grzegorzem Matusiakiem.

Jest Pan chyba jedynym śląskim posłem, który regularnie podczas oficjalnych uroczystości prezentuje się w mundurze górniczym.

GM – Dla mnie to honor i zaszczyt, na który zasłużyłem prawie 30 – letnią pracą w kopalni i służbą w ratownictwie górniczym. Posłem się bywa, górnikiem zostaje się do końca życia. Dla mnie mundur, podobnie jak dla mojego ojca, jest symbolem przynależności do górniczego stanu, wyrazem tradycji, szczególnego uznania dla ciężkiej i odpowiedzialnej pracy.

Tyle, że ostatnio górnictwo nie ma „najlepszej prasy”, a ton debaty jaki mu towarzyszy, jest co najmniej mało przychylny dla tej branży i jej pracowników.

GM – I jest to co najmniej krzywdzące. Boli mnie jak odziera się górników z zawodowej godności na jaką ciężko zapracowały całe pokolenia. To z czego słyną Ślązacy to etos pracy, tak przecież charakterystyczny dla górniczej profesji. To jeden z filarów tradycji regionu, a górnictwo to nie tylko tradycja. Dziś kopalnie to nowoczesne zakłady wydobywcze w których na skalę przemysłową wdrażane są najnowocześniejsze technologie. E- kopalnia jest faktem, a górnicy to wysokiej klasy specjaliści tacy jak np. elektronicy, informatycy czy automatycy. Dziś górnika z oskardem możemy spotkać już tylko na stronach książek Gustawa Morcinka. Niestety krzywdzący stereotyp fizycznego robotnika bez kwalifikacji nadal pokutuje w kraju.
Myślę, że w ostatnim czasie górnictwo stało się też chłopcem do bicia przy okazji debaty o zmianach klimatycznych.

Czy to oznacza, że zmieniający się klimat nie dotyczy górników?

GM – Oczywiście, że nie. Bądźmy jednak sprawiedliwi, czy za zmiany klimatyczne nie są też odpowiedzialne koncerny naftowe? Nikt jakoś nie potępia pracowników platform wiertniczych i nikt w przeciwieństwie do kopalń nie wyznacza terminu ostatecznej likwidacji górnictwa naftowego. Kolejnym przykładem mogą być Niemcy zużywający prawie dawna razy więcej węgla niż Polska.
W tej debacie o przyszłości węgla, umyka nam fakt, że węgiel to nie tylko wsad do pieca, ale także ważny surowiec chemiczny. Przykładem jest JSW wydobywająca węgiel koksujący, bez którego nie byłoby stali na wiatraki czy turbiny wodne. To węgiel, który przez Unię Europejską zaliczony jest do grupy surowców o znaczeniu strategicznym dla unijnej gospodarki. Ta sama spółka górnicza właśnie rozwija technologie produkcji wodoru czy włókien węglowych z odpadów koksowniczych. Jak widać współczesne górnictwo nie jedno ma imię i nie taki górnik straszny jak go malują.

Panie Pośle, a co będzie jak przyjdzie kolejna dekoniunktura?

GM – to będziemy na nią przygotowani. Proszą zwrócić uwagę w jakim stanie przejmowaliśmy górnictwo po poprzednikach. Miliardowe starty i realna groźba likwidacji całego sektora. Wiem jak trudna była sytuacja, bo stałem na czele komisji dokonującej audytu JSW. To także na podstawie wyników jej prac, powstał program naprawczy dzięki któremu spółki górnicze przynoszą dziś miliardowe zyski i szukają ludzi do pracy.
Powiedzmy sobie szczerze, skarb państwa zarabia na górnictwie i nie chodzi tu tylko o zyski generowane przez poszczególne spółki. To na waszych łamach przeczytałem o 34 podatkach jakimi obłożone jest górnictwo, to są miliardy złotych które trafiają do kasy państwa i samorządów. Nikt do pensji górnika nie dokłada i nikt go nie utrzymuje, choć z górniczych podatków korzysta niejedna osoba w tym kraju.

Obecnie górnictwo to już nie tylko kwestia ekonomiczna czy ekologiczna, to problem polityczny?

GM – I to problem ze szkodą dla górnictwa. Jak czytam w programie PO, że do 2035 roku węgiel zostanie wyeliminowany z ogrzewania domów i mieszkań, pięć lat później z ciepła systemowego, by w 2040 zniknąć z polskiej energetyki to „krew mnie zalewa”. Takie rzeczy napisali politycy, którzy kilka lat temu podjęli decyzje o budowie nowych węglowych elektrowni w Opolu i Jaworznie.

W programie PO w tzw. Deklaracji Dla Górniczego Śląska jest obietnica, że nie będzie zamykania kopalń, dopóki będzie w nich węgiel, a koszty jego wydobycia pozwolą na utrzymanie godnego życia górników i ich rodzin. Podobnie ma być z elektrowniami węglowymi.

GM – to znaczy, że autorzy tego manifestu programowego albo nie maja pomysłu dla górnictwa, albo nie chcą o nim szczerze informować. Nie da się zamknąć kopalni i mieć kopalnie, podobnie jak elektrowni węglowych. Żaden kraj nie przestawił się tylko na odnawialne źródła energii i nie wiadomo, kiedy i komu miało by się to miało udać. Proszę pamiętać, że tylko węgiel gwarantuje nam bezpieczeństwo energetyczne Państwa Polskiego. Tak samo ważne jak bezpieczeństwo, którego strzeże nasza armia. Żołnierze, podobnie jak górnicy mają prawo do noszenia mundurów, tyle że do tego górniczego ostatnio doczepia się wiele złych rzeczy. I to musimy koniecznie zmienić.